niedziela, 9 grudnia 2012

Rozdział 6

Leżałam w łóżku i płakałam. Czułam się wykorzystana i upokorzona. Jak on mógł mi to zrobić? Umówił się, zauroczył mnie i był z inną. Nie nawidziłam go za to. Postanowiłam zadzwonić do Nicol, opowiedzieć co się stało przez ostatni czas i co czuję. wstałam, podeszłam do szafki aby wziąć telefon, ale przypomniałam sobie, że zostawiłam go razem z torbą w klubie.
-Świetnie- pomyślałam i nagle ktos zapukał do drzwi. Miałam nadzieję, że to Nicol, bo nie miałam ochoty z nikim innym rozmawiać. Otworzyłam drzwi i usłyszałam męski i jakże seksowny głos:
-Hej! Nie zapomniałaś niczego wczoraj?
-Heh. Tak. Ale co?  Ale co Ty tu robisz?!- nie mogłam się skupić ani dobrać właściwych słów. Nie wierzyłam po prostu, że ON stoi pod moimi hotelowymi drzwiami.
-Znalazłem twoją torebkę. Miałaś w niej dowód i dokumenty, więc nie trudno mi było Cię odszukać- powiedział blondyn z uśmiechem na twarzy.
-Przepraszam, NIALL może chciałbyś wejść? Napić się czegoś?- zaproponowałam- pogadamy.
-Dziękuję. Z chęcią zjadłbym kanapkę :)
-Heh czemu mnie to nie dziwi- pomyslałam.
-To wchodź. Siadaj!
-Dzięki. Czemu wczoraj wyszłaś taka zdenerwowana z klubu?
-Eh, szkoda gadać...
-Chodzi o Zayna, prawda?
-Eee, a skąd ty o tym wiesz?- zaskoczył mnie.

-Spokojnie. Widziałem jak wpatrywałaś się w niego, ale gdy przyszła Perrie... Zdenerwowałaś się.. Dlaczego tak zareagowałaś?- spytał zakłopotany
-Niall naprawdę nie chcę o tym gadać. Widocznie miałam powód.
-No ok. A jak wy sie poznaliście?- wypytywał dociekliwie blondyn.

-Eh. Widzę, że nie odpuścisz. No dobra. Powiem Ci, ale nie mów Zaynowi, że rozmawialiśmy na ten temat, ok?- zapytałam.
Przysięgam.- odrzekł z powaga w głosie.
-No więc, poznałam go dwa dni temu w klubie. Gdy szukałam drzwi wyjściowych, przez przypadek weszłam do waszego pokoju. Gdy zorientowałam się, że jednak to nie wyjście postanowiłam wyjść i wtedy wszedł Zayn. Wpadliśmy na siebie. 
-No tak. Dlatego Cie kojarzę. A tyle czasu się zastanawiałem- wtrącił niebieskooki

-No i wtedy musiałam mu się tłumaczyć dlaczego weszłam do tego pomieszczenia, wtedy przyszedłeś Ty, to znaczy reszta zespołu. A potem..
-A potem co?
-Potem prosił mnie, abym się z nim umówiła, a resztę to już widziałeś..
-Czyli Cie wystawił?
-Tak Niall. Widzę że chcesz mnie pocieszyć..
-Nie no przepraszam, po prostu to do niego nie podobne- Irlandczyk wydawał się być naprawdę zdziwiony.I tak nastała cisza. Blondyn jadł kanapkę, która mu zrobiłam, a ja patrzyłam i podziwiałam go, z jaką pasją ją konsumował. Gdy już skończył i poczuł się najedzony zaproponował:
-Masz może ochote na spacer?
-Yyy..- zaskoczył mnie, znowu, lecz zgodziłam się. Moim marzeniem było poznać chłopaków z 1D, a teraz to może się spełnić. Drugiej szansy może nie być.
-Czemu nie- odpowiedziałam z entuzjazmem- Tylko skoczę się przebrać, ok?
-Czekam tu na Ciebie- powiedział słodziak, a ja szubciutko pobiegłam do garderoby. Nicol musiała poczekać.  





___________________________
Długo mnie nie było, ale jestem z powrotem i już zostanę. Jest nowy rozdział :D Komentujcie czy się podoba czy nie :) x / Mayn



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz