Wróciłam do znajomych. Podeszłam do nich i powiedziałam, że chcę wracać. Nie pytali dlaczego, po prostu wyszliśmy. Wracając do domu, siedziałam z tyłu samochodu i myślałam o tym co się wydarzyło. Próbowałam odgadnąć dlaczego Malik zaprosił mnie do klubu. I dlaczego miałam tam wogóle pójść...
-Ej, żyjesz? Paliłaś coś, bo wyglądasz jak naćpana?!- zapytała Nicol, ponieważ twarz miałam rozmarzoną.
-Nie, nic mi sie jest, to tylko zmęczenie- skłamałam, nie zdradzając co tak naprawdę wydarzyło się w klubie.
* * *
Weszłam do domu, po czym wzięłam szybki prysznic. 15 min później leżałam już w cieplutkim łóżeczku z laptopem na kolanach i gorącą czekoladą. Siedziałąm trochę na TT i FB, a potem weszłam na jakiś portal plotkarski, żeby zobaczyć jakieś ciekawostki o- rzecz jasna- Zaynie. Było tam jego zdjęcie. Włączyłam je na pełny ekran, ułożyłam sie wygodnie i wgapiałam się w te piękne, szkliste oczka. Wkońcu zasnęłam.
* * *
Gdy sie obudziła, laptop ze zdjęciem cały czas był włączony. Ucałowałam monitor i szepnęłam:
-No Malik... Dziś w klubie.. My... Razem... Co Ty mozesz ode mnie chceć...Wstałam, zjadłam śniadanie i wyszłam z Nicol porozglądać się trochę po sklepach. Postanowiłam kupić sobie jakąś sukienkę na dziś wieczór. Chciałam wyglądać dla niego wyjątkowo, ale nie zbyt wyzywająco. Nie mogłam się doczekać, kiedy poczuję zapach przystojniaka z 1D. Po 6 godzinach, spędzonych na londyńskich ulicach, wróciłam z torbami do domu. Była godzina 18, a o 20 miałam być w klubie, więc zaczęłam się przygotowywać. Włosy rozpuściłam swobodnie wzdłuż ramion, zrobiłam lekki make- up. Założyłam kremową sukienkę do połowy ud i czarne szpilki. Wzięłam to, co uważałam za potrzebne i ruszyłam w drogę.
Po 40 min byłam na miejscu. Moja punktualność mnie zdziwiła, była dokładnie 20. Weszłam do klubu, zajęłam jakiś stolik, położyłam torbę na krześle. Zamówiłam u kelnera sok pomarańczowy i rozglądałam się za mulatem. Nagle rzucił mi się w oczy ciemny, wysoki brunet w szarych rurkach, czarnych butach, kurtce jeansowej i białym t- shircie, To było on. Lecz nie sam.. Obok niego stała jego była dziewczyna. Ta.. jak jej tam.. Perrie? Perrie Edwards. Do tamtego momentu myślałam, że to jego ex. Widocznie się myliłam. Kleiła się do niego jak pszczoły do miodu. Zrobiło mi się smutno. To ze mną miał się spotkać. To ze mną miał spędzić ten wieczór. Przynajmniej tak twierdził wczoraj. Postanowiłam wyjść. Byłam tak rozzłoszczona, że nie zauważyła, że nie wzięłam torebki...
______________________________________________________
I jak? :D/ Mayn
piątek, 12 października 2012
poniedziałek, 8 października 2012
Rozdział 4
... i nic. Stała tam sofa, trzy szafy, stolik, stół do ping- ponga, gitary, pianino, ale nigdzie nie było chłopaków. Rozejrzałam się troszeczkę. Na półce stały cztery zdjęcia- Zayna z Perrie, Liama z Dan, Louisa z El i Nialla z Harrym. Posmutniałam.Miałam choć malutką nadzieję, że jednak oni tam będą. Spojrzałam na ściany ostatni raz i otworzyła drzwi, by wrócić do przyjaciół. Wychodząc, wpadłam na kogoś, gdyż głowę miałam spuszczoną w dół i twarz zawiedzioną.
-Uważaj jak chodzisz!- krzyknęłam.
-Przepraszam!- odpowiedział tajemniczy głos. Uniosłam oczy w górę i ujrzałam niezwykle promienną twarz, która biła pięknością i optymizmem. Te czarne włosy, ciemne brązowe oczka, w których tańczyły wesołe iskierki, malutki nosek.. Ach i te usta, pociągające i seksowne. Wpatrywałam się w niego dłuższą chwilę, po czym powiedziałam:
-Prze.. Przepraszam Pana, to moja wina.
-Nie szkodzi. Ee i jaki ja tam Pan jestem. Mów mi po prostu Zayn. Tak! To było on! ZAYN MALIK!
-Ok. Przepraszam Zayn.
-Wybaczę Ci, pod warunkiem, ze powiesz mi, co robiłaś w moim pokoju- powiedział mulat, wpatrując się we mnie swoim powalającym wzrokiem i uśmiechając się tajemniczo.
-Yy.. Ja.. Ja pomyliłam pokoje. Szukałam wyjścia- odpowiedziałam zakłopotana, mroził mnie swoim wzrokiem.
-Ta, chciałaś wyjść, ale pomyliłaś drzwi i przypadkiem otworzyłaś je z napisem "One Direction"?- zapytał, pokazując rząd śnieżnobiałch ząbków.
-No, tak jakby, heh- onieśmielił mnie.
-No dobra niech Ci będzie, ale.. - i nie dokończył, gdyż doszła do nas reszta zespołu.
-To ja już pójdę. Nie będę przeszkadzać.
-Cześć piękna- powiedział, jak zwykle przesłodki, Harold.
-Witaj Harry- odpowiedziałam, posyłając mu lekki uśmieszek.
-Dobra, chodź Zayn, lecimy!- powiedział Daddy.
-Idźcie, zaraz do Was dojdę- powiedział do chłopaków, po czym odeszli.
Przystojniak zbliżył się do mnie tak, że poczułam jego wodę kolońską i szepnął do ucha:
-Jutro w tym samym miejscu o tej samej porze- i ruszył za resztą zespołu. Wpatrywałam się, jak odchodzi. Byłam wniebowzięta :D
______________________________________________________
Podoba się? :D / Mayn
-Uważaj jak chodzisz!- krzyknęłam.
-Przepraszam!- odpowiedział tajemniczy głos. Uniosłam oczy w górę i ujrzałam niezwykle promienną twarz, która biła pięknością i optymizmem. Te czarne włosy, ciemne brązowe oczka, w których tańczyły wesołe iskierki, malutki nosek.. Ach i te usta, pociągające i seksowne. Wpatrywałam się w niego dłuższą chwilę, po czym powiedziałam:
-Prze.. Przepraszam Pana, to moja wina.
-Nie szkodzi. Ee i jaki ja tam Pan jestem. Mów mi po prostu Zayn. Tak! To było on! ZAYN MALIK!
-Ok. Przepraszam Zayn.
-Wybaczę Ci, pod warunkiem, ze powiesz mi, co robiłaś w moim pokoju- powiedział mulat, wpatrując się we mnie swoim powalającym wzrokiem i uśmiechając się tajemniczo.
-Yy.. Ja.. Ja pomyliłam pokoje. Szukałam wyjścia- odpowiedziałam zakłopotana, mroził mnie swoim wzrokiem.
-Ta, chciałaś wyjść, ale pomyliłaś drzwi i przypadkiem otworzyłaś je z napisem "One Direction"?- zapytał, pokazując rząd śnieżnobiałch ząbków.
-No, tak jakby, heh- onieśmielił mnie.
-No dobra niech Ci będzie, ale.. - i nie dokończył, gdyż doszła do nas reszta zespołu.
-To ja już pójdę. Nie będę przeszkadzać.
-Cześć piękna- powiedział, jak zwykle przesłodki, Harold.
-Witaj Harry- odpowiedziałam, posyłając mu lekki uśmieszek.
-Dobra, chodź Zayn, lecimy!- powiedział Daddy.
-Idźcie, zaraz do Was dojdę- powiedział do chłopaków, po czym odeszli.
Przystojniak zbliżył się do mnie tak, że poczułam jego wodę kolońską i szepnął do ucha:
-Jutro w tym samym miejscu o tej samej porze- i ruszył za resztą zespołu. Wpatrywałam się, jak odchodzi. Byłam wniebowzięta :D
______________________________________________________
Podoba się? :D / Mayn
Rozdział 3
... Justin Bieber! Nie wiedziałam co się ze mną dzieje! Pragnęłam zrobić sobie z nim zdjęcie, poprosić o autograf i o to, by zaśpiewał mi jego, lubianą przeze mnie, piosenkę "As long as you love me".
-Hej! Jak się nazywasz?- powiedział do mnie Justin.
-Yyy.. Caa.. Camillla.. Camila Thompson.
-Witaj Camilia. Miło mi Cię poznać- powiedział z optymizmem i dodał- czy mogę coś dla Ciebie zrobić?
Miałam ochotę się rozpłynąć! Justin Bieber pyta się mnie czy może coś dla mnie zrobić?!?! To chyba sen!
-Yyy.. Pragnę zrobić sobie z Tobą zdjęcie- powiedziałam nieśmiało, wpatrując się w niego.
-Oczywiście! Nie ma problemu!- powiedział blondyn, po chwili dałam mu swój telefon i cyknął nam słodką fotkę.
-Dzi.. Dziękuję Justin- wykrztusiłam- miło było Cię poznać, ale muszę już wracać, jestem z przyjaciółmi.
-Ok. Mnie też było bardzo miło. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy!
-Napewno!- powiedziałam, uśmiechając się szeroko i zeszłam na dół.
Wróciłam do Nicoli i Matta, ale nie zwracali na mnie uwagi, gdyż byli zbyt zajęci sobą. Całowali się, macali i pieścili nawzajem. Nie chciałam im przeszkadzać ani na to patrzeć, więc postanowiłam tym razem zejść na dół, może znowu spotkam kogoś równie ciekawego, jak Bieber. Nie myliłam się. Gdy już byłam piętro niżej, zaczęłam się rozglądać. Było tam mnóstwo pomieszczeń. Wszędzie drzwi, drzwi i drzwi. To musiały być jakieś VIP- owskie pokoje gwiazd, gdyż na każdych było nazwisko właściciela. Minęłam pokój Eminema, JB, Lila Wayne i One Direction. Chwila, chwila! Wróć. Co?! ONE DIRECTION?!?! Byłam w szoku! Niedość, ze spotkałam w tym klubie kogoś takiego jak Bieber, to jeszcze są tu moi idole! Pięć wzorów do naśladowania! Pięć mega ciach! Postanowiłam się uspokoić i otwrzyć drzwi.Nie mogłam przegapić takiej okazji. Wzięłam pięć głębokich wdechów i wydechów, policzyłam do dziesięciu i zapukałam do drzwi. Nikt nie otworzył. Postanowiłam, że sama wproszę się i jak coś, to powiem, że pomyliłam pokoje. Stanęłam na wprost drzwi, poprawiłam włosy, otworzyłam je i... :p
_______________________________________________________
Czyta to ktoś wgl? :D/ Mayn
-Hej! Jak się nazywasz?- powiedział do mnie Justin.
-Yyy.. Caa.. Camillla.. Camila Thompson.
-Witaj Camilia. Miło mi Cię poznać- powiedział z optymizmem i dodał- czy mogę coś dla Ciebie zrobić?
Miałam ochotę się rozpłynąć! Justin Bieber pyta się mnie czy może coś dla mnie zrobić?!?! To chyba sen!
-Yyy.. Pragnę zrobić sobie z Tobą zdjęcie- powiedziałam nieśmiało, wpatrując się w niego.
-Oczywiście! Nie ma problemu!- powiedział blondyn, po chwili dałam mu swój telefon i cyknął nam słodką fotkę.
-Dzi.. Dziękuję Justin- wykrztusiłam- miło było Cię poznać, ale muszę już wracać, jestem z przyjaciółmi.
-Ok. Mnie też było bardzo miło. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy!
-Napewno!- powiedziałam, uśmiechając się szeroko i zeszłam na dół.
Wróciłam do Nicoli i Matta, ale nie zwracali na mnie uwagi, gdyż byli zbyt zajęci sobą. Całowali się, macali i pieścili nawzajem. Nie chciałam im przeszkadzać ani na to patrzeć, więc postanowiłam tym razem zejść na dół, może znowu spotkam kogoś równie ciekawego, jak Bieber. Nie myliłam się. Gdy już byłam piętro niżej, zaczęłam się rozglądać. Było tam mnóstwo pomieszczeń. Wszędzie drzwi, drzwi i drzwi. To musiały być jakieś VIP- owskie pokoje gwiazd, gdyż na każdych było nazwisko właściciela. Minęłam pokój Eminema, JB, Lila Wayne i One Direction. Chwila, chwila! Wróć. Co?! ONE DIRECTION?!?! Byłam w szoku! Niedość, ze spotkałam w tym klubie kogoś takiego jak Bieber, to jeszcze są tu moi idole! Pięć wzorów do naśladowania! Pięć mega ciach! Postanowiłam się uspokoić i otwrzyć drzwi.Nie mogłam przegapić takiej okazji. Wzięłam pięć głębokich wdechów i wydechów, policzyłam do dziesięciu i zapukałam do drzwi. Nikt nie otworzył. Postanowiłam, że sama wproszę się i jak coś, to powiem, że pomyliłam pokoje. Stanęłam na wprost drzwi, poprawiłam włosy, otworzyłam je i... :p
_______________________________________________________
Czyta to ktoś wgl? :D/ Mayn
piątek, 5 października 2012
Rozdział 2
Była późna godzina wieczorna, gdy doleciałam na miejsce. Wysiadłam z samolotu zabierając ze sobą górę walizek. Rozejrzałam się dookoła i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Jestem w Londynie. Tak. Naprawde tu jestem. Zawsze tego chciałam. Stałam, wgapiając się w to, co mnie otacza, gdy w pewnej chwili ktoś od tyłu złapał mnie i zasłonił mi oczy swoimi dłońmi. Przestraszona zaczęłam krzyczeć:
- Aaa, puść mnie!
Nagle dłonie odsłoniły moje oczy, odwróciłam się i ujrzałam moją przyjaciółkę, króta mieszkała w Londynie, Nicol.
-Czyś ty oszalała krejzolko?!- krzyknęłam jej w twarz- przestraszyłaś mnie!
-Też się cieszę, że Cię widzę kochana- odpowiedziała Nicol przutulając mnie na powitanie.
-Jak ja Cię dawno nie widziałam!- szepnęłam jej do ucha.
-No, ja Ciebie też! To jakie mamy plany na wieczór?- zapytała dociekliwie.
-No, najpierw to muszę znaleźć mój hotel, rozpakować się, ogarnąć troszkę, a potem jestem wolna.
-Jak się nazywa Twój hotel?
-Bartphorder- odrzekłam.
-Ooo, to jest na przeciwko mnie! To chodź, lecimy szybko! Musimy nadrobić ten czas, przez który się nie widziałyśmy!- krzyknęła Nicol i niezastanawiając się nad niczym złapałyśmy pierwszą lepszą taksówkę, załadowałyśmy moje bagaże i pojechałyśmy do hotelu.
* * *
Ledwo zdążyłam się rozpakować, a tu dzwonek do drzwi, więc poszłam otworzyć.
-No to jak? Gotowa na party hard?- zapytała z tajemniczym uśmiechem Nicol, obok niej stał jej chłopak Matt.
-Że jak?! Jakie party?- zapytałam zdziwiona.
-Jak to jakie? Musimy uczcić, że tu jesteśmy razem, że przyjechałaś i że zaczynasz nowe, lepsze życie!
-No, to chyba mi dobrze zrobi. Wejdźcie, pójdę się tylko przebrać w coś ładnego i możemy lecieć.
Po 20 min wróciłam z mojej garderoby, Nicol i Matt siedzieli na kanapie.
-Gdzieś Ty była?- zapytał Matt, przecież to facet- miałaś się tylko przebrać. Póściłam tę uwagę mimo uszy.
-No, jestem gotowa. Spakowałam jeszcze telefon, perfumy, szminkę, grzebień, notatnik i wyszliśmy z mojego pokoju, po czym go zamknęłam i klucz wsadziłam do torebki. Mieliśmy jechać samochodem Matta, gdyż on miał prawo jazdy. Podróż trwała ok. 30 min. Zajechaliśmy pod klub "STARSROOMS". Matt mówił nam, że wieczorem bywa tu zawsze dużo gwiazd, między innymi dlatego postanowiliśmy tam zaszaleć. Weszliśmy do środka, kelner poczęstował nas drinkiem, nie odmówiliśmy, pomimo, iż Nicol nie jest jeszcze pełnoletnia. Rozejrzeliśmy się troche dookoła. Naprawde było sporo gwiazd. Do tej pory widziałam Sel Gomez, Demi Lovato, Avril Lavigne, Taylor Swift itd. Gdy się tak wpatrywałam w każdy kąt w klubie, ujrzałam schody, weszłam po nich na górę i nie mogłam uwierzyć własnym oczom! To był on! Naprawde! To był... ;>
____________________________________________
Podoba się? :)/ Mayn
- Aaa, puść mnie!
Nagle dłonie odsłoniły moje oczy, odwróciłam się i ujrzałam moją przyjaciółkę, króta mieszkała w Londynie, Nicol.
-Czyś ty oszalała krejzolko?!- krzyknęłam jej w twarz- przestraszyłaś mnie!
-Też się cieszę, że Cię widzę kochana- odpowiedziała Nicol przutulając mnie na powitanie.
-Jak ja Cię dawno nie widziałam!- szepnęłam jej do ucha.
-No, ja Ciebie też! To jakie mamy plany na wieczór?- zapytała dociekliwie.
-No, najpierw to muszę znaleźć mój hotel, rozpakować się, ogarnąć troszkę, a potem jestem wolna.
-Jak się nazywa Twój hotel?
-Bartphorder- odrzekłam.
-Ooo, to jest na przeciwko mnie! To chodź, lecimy szybko! Musimy nadrobić ten czas, przez który się nie widziałyśmy!- krzyknęła Nicol i niezastanawiając się nad niczym złapałyśmy pierwszą lepszą taksówkę, załadowałyśmy moje bagaże i pojechałyśmy do hotelu.
* * *
Ledwo zdążyłam się rozpakować, a tu dzwonek do drzwi, więc poszłam otworzyć.
-No to jak? Gotowa na party hard?- zapytała z tajemniczym uśmiechem Nicol, obok niej stał jej chłopak Matt.
-Że jak?! Jakie party?- zapytałam zdziwiona.
-Jak to jakie? Musimy uczcić, że tu jesteśmy razem, że przyjechałaś i że zaczynasz nowe, lepsze życie!
-No, to chyba mi dobrze zrobi. Wejdźcie, pójdę się tylko przebrać w coś ładnego i możemy lecieć.
Po 20 min wróciłam z mojej garderoby, Nicol i Matt siedzieli na kanapie.
-Gdzieś Ty była?- zapytał Matt, przecież to facet- miałaś się tylko przebrać. Póściłam tę uwagę mimo uszy.
-No, jestem gotowa. Spakowałam jeszcze telefon, perfumy, szminkę, grzebień, notatnik i wyszliśmy z mojego pokoju, po czym go zamknęłam i klucz wsadziłam do torebki. Mieliśmy jechać samochodem Matta, gdyż on miał prawo jazdy. Podróż trwała ok. 30 min. Zajechaliśmy pod klub "STARSROOMS". Matt mówił nam, że wieczorem bywa tu zawsze dużo gwiazd, między innymi dlatego postanowiliśmy tam zaszaleć. Weszliśmy do środka, kelner poczęstował nas drinkiem, nie odmówiliśmy, pomimo, iż Nicol nie jest jeszcze pełnoletnia. Rozejrzeliśmy się troche dookoła. Naprawde było sporo gwiazd. Do tej pory widziałam Sel Gomez, Demi Lovato, Avril Lavigne, Taylor Swift itd. Gdy się tak wpatrywałam w każdy kąt w klubie, ujrzałam schody, weszłam po nich na górę i nie mogłam uwierzyć własnym oczom! To był on! Naprawde! To był... ;>
____________________________________________
Podoba się? :)/ Mayn
czwartek, 4 października 2012
Rozdział 1
Byłam już spakowana. Moje bagaże stały przed domem. Czekając na taksówkę żegnałam się z moją mamą i braćmi. Mama, jak to ona, wzruszyła się i rozpłakała, bo przecież byłam jej jedyną córeczką, która wkońcu, jak to się mówi "wyfrunie z rodzinnego gniazda", ale chyba nie spodziewała się, że tak szybko i daleko.
Zawsze chciałam mieszkać w Londynie. Te wszystkie zabytki, atrakcje itp. zawsze mnie kręciły.
Pod dom podjechała taksówka. Pocałowałam mamę w policzek, mocno przytuliłam i powiedziałam:
-Trzymajcie się!
-No napewno będziemy!- odrzekła mama i dodała- ty też o siebie dbaj kochanie!
-Napewno będę- odpowiedziałam, uśmiechajać się do niej. Odzwajemniła uśmiech. Taksówkarz załadował moje bagaże do samochodu i otworzył mi drzwi. Ostatni raz spojrzałam na dom, nawet uroniłam kilka łez, w którym przecież się wychowałam i dorastałam. Przeżyłam tu piękne chwile mojego dzieciństwa. Pomachałm rodzinie i wsiadłam do auta.
Gdy zajechaliśmy na lonisko, zaczęłam się zastanawiać, czy dam sobie radę w tak oddalonym miejscu od mojego domu całkiem sama. Byłam ambitna, więc nie miałam zamiaru rezygnować z podróży mojego życia i jednak myliłam się co do samotności, gdyż w Londynie mieszka moja najlepsza przyjaciółka Nicol Davies, więc chyba nie miałam się czego obawiać. Chyba...
Gdy już zajęłam miejsce w samolocie, założyłam słuchawki na uszy, puściłam piosenkę One Direction- Moments i odpłynęłam, zastanawiając się, co mnie czeka w tak dużym mieście. Wiedziałam, że lot będzie długi i męczący...
_________________________________________________
I jak? Może być? :D x / Mayn
Zayn ♥
Zawsze chciałam mieszkać w Londynie. Te wszystkie zabytki, atrakcje itp. zawsze mnie kręciły.
Pod dom podjechała taksówka. Pocałowałam mamę w policzek, mocno przytuliłam i powiedziałam:
-Trzymajcie się!
-No napewno będziemy!- odrzekła mama i dodała- ty też o siebie dbaj kochanie!
-Napewno będę- odpowiedziałam, uśmiechajać się do niej. Odzwajemniła uśmiech. Taksówkarz załadował moje bagaże do samochodu i otworzył mi drzwi. Ostatni raz spojrzałam na dom, nawet uroniłam kilka łez, w którym przecież się wychowałam i dorastałam. Przeżyłam tu piękne chwile mojego dzieciństwa. Pomachałm rodzinie i wsiadłam do auta.
Gdy zajechaliśmy na lonisko, zaczęłam się zastanawiać, czy dam sobie radę w tak oddalonym miejscu od mojego domu całkiem sama. Byłam ambitna, więc nie miałam zamiaru rezygnować z podróży mojego życia i jednak myliłam się co do samotności, gdyż w Londynie mieszka moja najlepsza przyjaciółka Nicol Davies, więc chyba nie miałam się czego obawiać. Chyba...
Gdy już zajęłam miejsce w samolocie, założyłam słuchawki na uszy, puściłam piosenkę One Direction- Moments i odpłynęłam, zastanawiając się, co mnie czeka w tak dużym mieście. Wiedziałam, że lot będzie długi i męczący...
_________________________________________________
I jak? Może być? :D x / Mayn
Zayn ♥
Główni bohaterowie
Camila Thompson- radosna, rodzinna, przyjacielska, pomocna, szalona, szczera, odważna. Lubi słuchać hip- hopu, ale szaleje za One Direction. Kocha siatkówkę. Jej przyjaciele: Nicol, Emily, Mariush, Ahatha. 18 lat.
Nicol Davies- szlachetna, pomocna, ceni szczerość, sama unika kłamstw, otwarta, zwariowana, koleżeńska. Słucha muzykę klubową, również One Direction. Najbardziej z zespołu lubi Liama. Również gra w siatkówkę. Najlepsza przyjaciółka Camili. 17 lat.
Emily Rucy- nieśmiała, skryta, pomocna, przyjacielska. Lubi fotografię. Słucha One Direction. Inspiruje ją Louis Tomlinson. 18 lat.
Mariush Williams- wesoły, zwariowany, towarzyski, lecz troche nieśmiały. Lubi gołębie. Nie słucha 1D. 15 lat.
Agatha Williams- szalona, zabawna, zwariowana; wstydziocha. Uwielbia konie i rysunek. Słucha One Direction. Siostra Mariusha. 14 lat.
One Direction- boysband w składzie: Zayn Malik, Liam Payne, Louis Tomlinson, Niall Horan, Harry Styles.
Nicol Davies- szlachetna, pomocna, ceni szczerość, sama unika kłamstw, otwarta, zwariowana, koleżeńska. Słucha muzykę klubową, również One Direction. Najbardziej z zespołu lubi Liama. Również gra w siatkówkę. Najlepsza przyjaciółka Camili. 17 lat.
Emily Rucy- nieśmiała, skryta, pomocna, przyjacielska. Lubi fotografię. Słucha One Direction. Inspiruje ją Louis Tomlinson. 18 lat.
Mariush Williams- wesoły, zwariowany, towarzyski, lecz troche nieśmiały. Lubi gołębie. Nie słucha 1D. 15 lat.
Agatha Williams- szalona, zabawna, zwariowana; wstydziocha. Uwielbia konie i rysunek. Słucha One Direction. Siostra Mariusha. 14 lat.
One Direction- boysband w składzie: Zayn Malik, Liam Payne, Louis Tomlinson, Niall Horan, Harry Styles.
Powitanie
Siemka :)
Mam na imię Marta i mam 16 lat :) Założyłam bloga, ponieważ będę pisać opowiadania :D
Jestem Directionerką, więc opowiadania będą o chłopakach z 1D :D Najbardziej z zespołu lubię Zayna i Nialla ♥ Będę się podpisywać MAYN :)
Kocham siatkówkę! ♥ Gram i grać zawsze będę! :D
Interesuję się także strażą pożarną :) Należę do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej :)
Blog jest dla Was, więc komentujcie czy Wam się podoba czy nie i czy mam pisać dalej :) A jeżeli się spodobało, to UDOSTĘPNIAJCIE! :D Będę wdzięczna :)
Serdecznie zapraszam x / Mayn
Mam na imię Marta i mam 16 lat :) Założyłam bloga, ponieważ będę pisać opowiadania :D
Jestem Directionerką, więc opowiadania będą o chłopakach z 1D :D Najbardziej z zespołu lubię Zayna i Nialla ♥ Będę się podpisywać MAYN :)
Kocham siatkówkę! ♥ Gram i grać zawsze będę! :D
Interesuję się także strażą pożarną :) Należę do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej :)
Blog jest dla Was, więc komentujcie czy Wam się podoba czy nie i czy mam pisać dalej :) A jeżeli się spodobało, to UDOSTĘPNIAJCIE! :D Będę wdzięczna :)
Serdecznie zapraszam x / Mayn
Subskrybuj:
Posty (Atom)




