sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 10

             Po zjedzeniu kolacji, którą przygotował Tommo, wszyscy poszliśmy obejrzeć jakiś romantyczny film o miłości. W jego połowie Harry wzruszył się, więc Lou go przytulił. Wszyscy się z nich śmiali. Seans trwał dobrą godzinkę. Po obejrzeniu musiałam wracać do domu:
-Zayn, ja już będę uciekać.
-To nie zostaniesz na noc? Jest już ciemno i daleko.- zapytał brunet.

-Nie, umówiłam się z przyjaciółką.
-No jak musisz.. Odwiozę Cię.
-Camila, jutro wybieramy się na kręgle. Chciałabyś jechać z nami?- zaproponował Harry. -Weź przyjaciółkę, będzie fajnie. A i mi płacimy- dodał loczek. 

-No jeżeli to nie będzie kłopot i Nicol się zgodzi to z przyjemnością się z Wami zabierzemy.
-To podjadę po Was, ok?- powiedział z uśmiechem Niall'er.

-Dobrze Niall, dam Ci znać czy Nicki też jedzie. Narazie chłopaki, do jutra.- pożegnałam nowo poznanych przystojniaków i ruszyłam z Zayn'em w stronę hotelu. Rozmawialiśmy o zespole. Opowiadałam, jak zaczęła się moja przygoda z 1D, a brunet, jak wyglądała ich znajomość na początku, kto się z kim zadawał, a kto nie lubił. Dojechaliśmy na miejsce:
-Zayn, dziękuję, że pokazałeś mi Wasz dom, za poznanie z moimi idolami i za jazdę na łyżwach. Na żywo jesteście jeszcze bardziej przystojniejsi.
-Się wie. Ja Ci dziękuję, że dałaś mi jeszcze jedną szansę na poznanie siebie.- wyznał. -To jak jutro? Wychodzisz z nami?- spytał Malik. Nagle ktoś zapukał w okno samochodu po mojej stronie. Wysiadłam i rzekłam:

-Jezu, Nicol oszalałaś? Skąd wiedziałaś, że to ja?
-Po samochodzie Zayna. Chwila.... To znaczy, że...
-Tak, jestem tu- powiedział brunet wysiadając z auta.

-Nicol, poznaj Zayn'a Malik'a. Zayn to ta moja przyjaciółka, o której opowiadałam.
-Cze..Cześć Zayn- szepnęła cichutko z podniecenia, że go widzi. 

-Witaj. Camila, to jak z tą kręgielnią?- spytał ciemnooki.
-Dam znać Niall'owi, to Ci przekaże, ok? Teraz nie jestem w stanie odpowiedzieć. 
-No dobrze, to trzymajcie się.- dodał, podając Nicol rękę na pożegnanie, a mnie całując delikatnie w dłoń.

-No paa, Zayn! Miło było Cię poznać!- krzyczała Nicki. Przystojniak tylko uśmiechnął się i odjechał.
-Boże, poznałam najpiękniejszą istotę, jaka chodzi po kuli ziemskiej!- powtarzała przyjaciółka.
-Nom, a jutro będziesz miała okazję poznać resztę.
-Jak to?
-No tak. Chłopcy zaprosili nas do kręgielni. Zaraz idę dzwonić do Nialla z odpowiedzią, czy jesteś chętne, czy nie.. A jesteśmy?- zapytałam znając jej odpowiedź.

-Żartujesz, no pewnie, że tak! O której?
-Napiszę Ci po rozmowie z blondynem.- oznajmiłam. -Nicol, ja lecę, bo robi się zimno. To do jutra.- ucałowałam ją i poszłam do hotelu. Po 20 minutach zadzwoniłam do niebieskookiego:

-No cześć przystojniaku, jutro widzę Cię pod hotelem i ruszamy na miasto.
-I takiej odpowiedzi oczekiwałem, Cami. Nicol też jedzie z nami?- zapytał z wyczuwalnym zadowoleniem. 

No jasne, przecież ona Was kocha, więc nie może przegapić takiej okazji.
-To bardzo się cieszę. Będę o 12. Co porabiasz?
-Ok. A szukuję sobie kolację, potem idę się wykąpać i spać. Trzeba odpocząć po szaleństwach na lodzie z Zayn'em.
-A tak, słyszałem coś- wyczułam, że Horan się zdenerwował. -Dobra, to do jutra, dobrej nocy, Cami.

-No paa.- rozłączyłam się, po czym poinformowałam przyjaciółkę, o której ma być jutro gotowa i zrobiłam to, co powiedziałam Niall'owi.

                                          *                       *                             *
Zaspałam. Wstałam godzinę przed przyjazdem Horana. Szybko się ubrałam, zjadłam śniadanie i umyłam zęby. Chwilę po tym weszła Nicol. Usiadłyśmy razem czekając na blondyna. 5 minut później zadzwonił i powiedział, że już czeka, więc wyszłyśmy z hotelu. Ujrzałam samochód Malika. Podeszłyśmy bliżej i dostrzegłam, że brunet siedzi za kierownicą, a Niall z tyłu.
-Nicol, wsiadaj do przodu- narzuciłam jej. Zgodziła się. Otworzyłam drzwi, a niebieskooki przytulił mnie na przywitanie i przedstawił się Nicol podając rękę.
-Cześc Zayn- powiedziałam do naszego kierowcy.
-No cześć piękne. To ruszamy- oznajmił brunet.
-A gdzie reszta chłopaków?- zapytała Nicol.
-Oni już są w drodze. Spotkamy się z nimi na miejscu.
Nicki wdała się w konwersację z Zayn'em, a ja miło gawędziłam z Niall'erem. Dobrze mi się z nim rozmawiało. Zawsze był pogodny i głośno się śmiał. Bardzo mi się to u niego podobało. Po godzinie jazdy dotarliśmy na miejsce. Nicki wypadła z samochodu jakpoparzona wypatrując chłopaków, a raczej Liama. Kochała go. Był jej największym idolem, a kilku ich miała. 

-Kurde, gdzie oni są? Nigdzie ich nie widzę..- denerwowała się.
-Nicol, odwróć się- zachichotał Niall i ruszyliśmy w ich stronę. Wraz z Harry'm, Louis'em i Liam'em były dwie dziewczyny- Danielle i Eleanor. Grzecznie się przywitaliśmy i poszliśmy do naszego punktu, w którym mieliśmy się dziś bawić. Na początku podzieliliśmy się na dwie grupy i ruszyliśmy do wyznaczonych sektorów. Ja byłam w zespole z Nicol, Niall'em i Harry'm. Założyliśmy odpowiednie obuwie i rzuciliśmy się do gry. Cały czas prowadził blondyn, za nim Nicki, a mi i Hazzie nic nie szło. Denerwowałam się i już nie chciało mi się grać, gdy Niall zaproponował mi pomoc, a Nicol loczkowi. Kiedy nadeszło moja kolej przystojniak rzekł:
-Cami, wybierz kulę- i tak zrobiłam.
-No już i co teraz?-zapytałam podekscytowana.
-Stań tutaj- wskazał palcem miejsce, zaszedł z tyłu łapiąc moją rękę, którą miałam się zamachnąć o pomógł mi tę czynność wykonać.
-Tak, wszystkie! Jestem mistrzem!- wrzasnęłam zadowolona. -A Tobie, Harry, jak idzie?
-Słabo, ale mam dobrą nauczycielkę.- powiedział i spojrzał na Nicol.

-Teraz spróbuj sama.- zaproponował głodomor.
-Ale jak nie wyjdzie to się nie śmiej.
-Skądże- zaprzeczył z uśmiechem, a ja znowu strąciłam wszystkie kręgle. Graliśmy tak jeszcze około 2 godzin, aż wyrównałam się punktami z Nicol. Harr'emu nadal nie wychodziło, widać było, że się chłopak stara. Po jakimś czasie zebraliśmy się w jednym miejscu, aby wyłonić zwycięzce. Wygrał Liam, drugi był Niall, ja z Nicki trzecie, czwarty Zayn, piąty Lou, szósta El, a na szarym końcy loczek. Dan już nie było, bo mama zabrała ją na trening. Po gratulacjach od wszystkich Liam zaprosił nas na obiad, a tak właściwie na wczesną kolację, gdyż była godzina 18, kiedy opuszczaliśmy kręgielnie. Z dobrymi humorami poszliśmy do pobliskiej restauracji, Daddy zamówił stolik dla ośmiu osób, usiedliśmy i wybraliśmy coś do jedzenia. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Panowała świetna atmosfera. Wszysce śmialiśmy się i żartowaliśmy,  a najlepsze było to, że cały dzień spędziłam z Horanem. Uwielbiałam jego towarzystwo. Po 3-godzinnej konwersacji w knajpie pojechaliśmy do domu chłopaków.
                                         *                                *                             *
-Jest późno, zostaniecie u nas na noc- powiedział troskliwym głosem Liam, który zaproponował swój pokój Nicol. Odkąd nie było Danielle cały czas się wokól niej kręcił i chciał rozmawiać. Cieszyłam się, że przyjaciółka też dobrze dogaduje się z chłopakami.
-To zostaniemy, no nie?- zapytała błagalnym głosem Nicki.
-No..- zastanowiłam się chwilkę.
-Zostaniecie- przerwał Zayn łapiąc mnie za ramię. -A ja proponuję Tobie swój pokój.
-Ok. Pokażesz mi łazienkę? Chciałabym się odświeżyć.
-O, tam jest- wskazał ją Malik. -Czekam u siebie- zachęcił brunet znikając w korytarzu.
-Ta, pójdę się wykąpać, a nie mam się w co przebrać...- szepnęłam cicho, nie wiedząc, że Horan stoi za mną.
-Pożyczę Ci jakiś T-shirt, jeżeli potrzebujesz.- zaproponował.
-Mógłbyś? Byłabym wdzięczna.
-No pewnie, chodź, wybierzesz sobie coś- rzucił i weszłam do jego pokoju. Pokazał mi szafę, a ja wyciągłam zwykłą białą koszulę. Podziękowałam blondynowi i ruszyłam pod prysznic. Po 15-stu minutach byłam już w pokoju Malika.
-Ładnie wyglądasz w tej koszuli. Nosisz taki duży rozmiar?
-Nie, to Niall'a, pożyczył mi na noc, bo nie miałam się w co przebrać.
-Oj, trzeba było przyjść z tym do mnie. Dobra, chodź do łóźka, bo zmarzniesz.
-Yy, śpimy razem?-zadałam mu pytanie.
-A widzisz gdzieś drugie?
-No nie...
-No właśnie. Chodź, przecież Cię nie zjem.- zachichotał. Usiadłam na brzegu łóźka i powiedziałam:
-Ale Zayn, rączki przy sobie.
-No oczywiście, gdzieżbym śmiał Cię tknąć- odpowiedział, a jego policzki zarumieniły się. 

-No to dobranoc, Zayn.
-Dobrej nocy, Camila. 
Po 10-ciu minutach Malik już spał. Wiedziałam to, bo straszliwie chrapał. Wstałam i zeszłam do kuchni, aby napić się wody. Gdy zbliżyłam się do lodówki była otwarta, a zza drzwi wystawał czyjś zadek.
-Mm, zgrabny masz tyłeczek przystojniaku- szepnęłam.
-O Boże!- krzyknął Niall. -Cami, przestraszyłaś mnie! Wow, a Ty jak obłędnie wyglądasz w mojej koszuli- onieśmielił mnie.
-Ach, dziękuję.
-Co Ty tu robisz o tej godzinie?
-Musiałam zejść się napić.. Eh, a tak naprawdę, to wyszłam z pokoju Zayna, bo chrapie jak niedźwiedź.
-Heh, żadna nowość- zaśmiał się.
-I nie mam zamiaru tam wracać i tego słuchać-oznajmiłam mu, biorąc łyk wody.
-Hm, to może prześpisz się u mnie? Ja na pewno jestem cichutki w nocy.
-Poważnie mówisz?- zapytałam. W głębi duszy ucieszyłam się z propozycji złożonej prze Horana.
-Jak najbardziej poważnie. 
-Chyba nie zostało mi nic innego, ale ja śpię od ściany.
-No to chodźmy- niebieskooki uśmiechnął się, patrząc mi w oczy. Poszliśmy na górę do jego pokoju i ułożyliśmy się wygodnie w łóźku.
-Kolorowych snów Cami- szepnał blondyn.
-Dobranoc Niall- odpowiedziałam. Odwróciłam się do niego przodem, tak, że widziałam jego gołe plecy, bo leżał tyłem do mnie. Przyglądałam mu się przez dłuższy czas, a moje usta same się uśmiechały. Nie wierzyłam, że jestem razem z nim w łóźku i sobie tak po prostu leżymy. Po kilkuminutowym napawaniu się widokiem jego seksownego ciała, zasnęłam. Zayn będzie zły, jak mnie rano zastanie w łóźku Niall'a, a nie w swoim. Będę musiała się tłumaczyć.


___________________________________________________
I jest dziesiąty :D Czytajcie, komentujcie :D Liczę na większą liczę obserwatorów :) Mam już komputer, więc bd dodawać częściej :)  Pozdrawiam ♥ /Mayn x



5 komentarzy:

  1. Już czekam z utęsknieniem na następny :)
    zwłaszcza na ten twój 'super plan' ♥
    kiedy następny? :>
    Juś

    OdpowiedzUsuń

  2. Jesteś świetna!! czekam xx

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! This is great! <3
    tzn dawaj następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmmm podoba mi się ;))

    OdpowiedzUsuń